Pierwsza sesja - jak się przygotować i czego się spodziewać
Jeśli myślisz o pierwszej sesji regresji, pewnie masz w głowie mieszankę ciekawości i lekkiego stresu. To normalne. Sam pamiętam, że zanim zdecydowałem się przeczytać o tym wszystkim głębiej, długo się wahałem. Zebrałem tu więc kilka spokojnych, praktycznych rzeczy, które moim zdaniem warto wiedzieć wcześniej. Piszę jako pasjonat, nie jako terapeuta. Traktuj to jak notatki od kogoś, kto po prostu lubi ten temat.
Co znajdziesz na tej stronie
Jak wybrać prowadzącego
To najważniejszy krok. Dobra sesja zaczyna się od dobrego kontaktu z osobą, która ją prowadzi. Nie szukaj kogoś, kto obiecuje najwięcej. Szukaj kogoś, przy kim czujesz spokój i kto mówi o tym wszystkim uczciwie, bez wielkich zapewnień.
Zwróć uwagę na sposób rozmowy jeszcze przed umówieniem się. Spokojny prowadzący nie naciska, odpowiada na pytania wprost i nie robi tajemnicy z tego, jak wygląda praca. Warto też zapytać, czy ma przeszkolenie w metodzie i czy pracuje w niej regularnie.
Kilka pytań, które sam bym zadał przed sesją:
- Jak wygląda u ciebie taka sesja krok po kroku?
- Ile mniej więcej trwa i czy jest chwila na rozmowę przed i po?
- Co się dzieje, jeśli nic wyraźnego nie przyjdzie? Czy to normalne?
- Czy nagrywasz sesję, żebym mógł do niej wrócić później?
- Jak podchodzisz do osób, które są pierwszy raz i trochę się stresują?
Odpowiedzi powiedzą ci więcej niż same słowa. Ważne jest to, czy czujesz się bezpiecznie i traktowany poważnie.
Czerwone flagi, na które warto uważać. Odpuściłbym kogoś, kto obiecuje cuda, gwarantuje konkretne przeżycia albo pewny efekt. Podobnie z presją: pośpiechem, naleganiem na drogie pakiety z góry, wmawianiem, że koniecznie musisz coś zrobić już teraz. Uczciwy prowadzący mówi raczej ostrożnie: że to subiektywne doświadczenie, że u każdego wygląda inaczej i że niczego nie da się zagwarantować.
Jak się przygotować
Tu dobra wiadomość: przygotowanie jest proste i głównie sprowadza się do zadbania o siebie.
- Wyśpij się. Sesja bywa długa i wymaga spokojnego skupienia. Zmęczenie tego nie ułatwia.
- Ubierz się luźno i wygodnie. Będziesz przez dłuższą chwilę leżeć albo półleżeć w jednej pozycji. Nic nie powinno uciskać ani rozpraszać.
- Zapisz sobie pytania i intencje. Zastanów się wcześniej, co chciałbyś zrozumieć albo poczuć. Nie musi być ich wiele. Kilka spokojnych, szczerych pytań w zupełności wystarczy.
- Nie planuj pośpiechu po sesji. Zostaw sobie luz na resztę dnia. Nie umawiaj się zaraz potem na ważne spotkanie ani na daleką jazdę bez przerwy.
Reszta to zaufanie do procesu i do samego siebie. Nie musisz się do niczego zmuszać ani niczego udawać.
Ile trwa i jak przebiega
Krótko: taka sesja zwykle jest długa, często trwa kilka godzin, bo obejmuje rozmowę na początku, samą pracę w głębokim rozluźnieniu i spokojne domknięcie na końcu. To nie jest szybka wizyta na kwadrans.
Dużą część czasu spędzasz w stanie głębokiego relaksu, prowadzony spokojnym głosem, odpowiadając na pytania i opisując to, co się pojawia. Nie zasypiasz i przez cały czas wiesz, co się dzieje. To bardziej przypomina zanurzenie się we wspomnieniach niż sen.
Nie chcę tu powtarzać wszystkiego, bo o samym sposobie pracy napisałem osobno. Jeśli chcesz zajrzeć głębiej w to, jak metoda działa i skąd się wzięła, zerknij do opisu metody.
Online czy na żywo
Moja pierwsza udana regresja u Pana Macieja odbyła się online. Była potrzebna, bo pozwoliła spokojnie sprawdzić, czy potrafię wejść w głąb siebie po wcześniejszych nieudanych próbach u innych osób. Pan Maciej nie naciskał wtedy na kosztowną sesję. Podszedł ostrożnie i profesjonalnie, co bardzo sobie cenię.
To profesjonalne podejście było dla mnie ważne również dlatego, że Pan Maciej studiuje psychologię kliniczną w Warszawie i rozwija się przez kursy oraz szkolenia psychoterapeutyczne. W praktyce czułem to w sposobie rozmowy: najpierw bezpieczeństwo, pytania, granice i spokojne wyjaśnienie procesu, a dopiero potem sama regresja.
Mimo to, po własnym doświadczeniu szczególnie zachęcam do sesji na żywo, jeśli ktoś może przyjechać do Rzeszowa. Moja pamiętna praca stacjonarna trwała cztery godziny, kosztowała 1400 zł, a sama głęboka regresja zajęła około 3,5 godziny. To było dla mnie znacznie głębsze przeżycie niż praca online: spokojniejsze, pełniejsze i bliższe temu, co czytałem u Michaela Newtona.
Nie piszę tego jako gwarancji, że każdy przeżyje to samo. Piszę jako uczestnik: jeśli ktoś szuka regresji możliwie bliskiej książkom Newtona, warto zapytać prowadzącego, ile trwa sesja, czy obejmuje poprzednie wcielenia i LBL, oraz czy nie jest zbyt mocno skrócona.
Czego nie oczekiwać
To chyba najważniejsza część, bo tu najłatwiej się rozczarować, jeśli wejdzie się z nierealnymi oczekiwaniami.
- To nie jest wróżba. Nikt nie powie ci, co się wydarzy w przyszłości ani jak masz żyć.
- To nie jest diagnoza ani leczenie. Regresja nie zastępuje lekarza, psychologa ani terapii. Nie jest metodą medyczną.
- Nie każda sesja jest spektakularna. U jednych obrazy są żywe i wyraźne, u innych to bardziej odczucia, myśli albo spokojne przeczucia. Jedno i drugie jest w porządku.
- Nie musisz niczego udowadniać. Nie ma "prawidłowego" przebiegu i nie zdajesz egzaminu.
Sam podchodzę do tego tak: to subiektywne przeżycia, a nie naukowy dowód na cokolwiek. Dla wielu osób są cenne i poruszające, ale warto zachować spokojną, otwartą głowę i nie traktować wszystkiego dosłownie. Więcej takich wątpliwości zebrałem w pytaniach i odpowiedziach.
Po sesji
Po sesji daj sobie czas. Często pojawia się spokój, czasem wzruszenie, czasem lekkie zmęczenie, jakby po długiej, ważnej rozmowie. To wszystko jest normalne.
Nie próbuj od razu wszystkiego rozkładać na czynniki pierwsze. To, co się pojawiło, często układa się i nabiera sensu dopiero po kilku dniach. Warto to sobie zapisać na świeżo, wrócić do nagrania, jeśli je masz, i po prostu pozwolić, żeby przeżycie w tobie osiadło. Nazywa się to czasem integracją i naprawdę nie ma się tu co spieszyć.
Piszę o subiektywnych przeżyciach, nie o metodzie medycznej. Regresja nie leczy chorób i niczego nie zastępuje. Jeśli przeżywasz kryzys, masz trudne myśli albo poważne problemy zdrowotne, najpierw skontaktuj się z lekarzem lub psychologiem. To nie jest miejsce na leczenie i wolę powiedzieć to wprost.
Gdzie umówić sesję. Ja sam sesji nie prowadzę, ta strona to prywatne miejsce o Michaelu Newtonie. Po własnych doświadczeniach polecam rozmowę z Panem Maciejem z Instytutu Regresji, bo łączy temat Newtona z przygotowaniem psychologicznym i bardzo profesjonalnym podejściem.
Ostatnia aktualizacja: 7 lipca 2026.