Czym jest regresja? Spokojne wyjaśnienie dla początkujących
Regresja to powrót do głębszych warstw pamięci, emocji i obrazów. Czasem dotyczy obecnego życia, czasem dzieciństwa, a czasem scen, które człowiek odbiera jako poprzednie wcielenia. Nie trzeba zaczynać od wielkich deklaracji. Wystarczy uczciwie zapytać: co we mnie ciągle wraca i czego chce mnie nauczyć?
Kiedy pierwszy raz usłyszałem słowo „regresja”, brzmiało dla mnie obco. Kojarzyło się z czymś specjalistycznym, może nawet trochę podejrzanym. Dopiero później zrozumiałem, że w dobrym prowadzeniu nie chodzi o teatr, sztuczki ani o to, żeby człowiek na siłę „zobaczył poprzednie życie”. Chodzi o zejście głębiej niż codzienne gadanie w głowie. Do miejsca, gdzie często ukrywa się lęk, żal, wina, tęsknota albo niezrozumiała więź.
Regresja nie musi zaczynać się od poprzedniego wcielenia
Najprostsza regresja może prowadzić do scen z obecnego życia. Ktoś wraca do dzieciństwa, do rozmowy z rodzicem, do momentu zawstydzenia, do choroby, do opuszczenia. Wtedy ciało i emocje pokazują, że dana sprawa nie jest tylko wspomnieniem. Ona nadal pracuje. Człowiek niby ma 50, 60 albo 70 lat, ale jakaś część w środku nadal stoi w tamtym miejscu.
Dopiero czasem pojawia się obraz, który nie pasuje do obecnego życiorysu. Inne ubranie, inne ciało, inne miejsce, inny język, inny rodzaj strachu. Wtedy można powiedzieć: to może być poprzednie wcielenie, może być symbol, może być obraz duszy. Dla mnie najważniejsze jest nie etykietowanie, ale sens. Jeśli obraz pomaga zrozumieć obecny lęk lub relację, to już wykonuje swoją pracę.
Co ludzie najczęściej chcą zrozumieć
- dlaczego od lat boją się wody, ognia, zamknięcia albo zdrady;
- dlaczego jakaś osoba od pierwszego spotkania wydaje się znajoma;
- skąd bierze się silne przyciąganie do morza, wojskowości, Rzymu, klasztorów albo dawnych miejsc;
- dlaczego powtarza się ten sam typ relacji, nawet gdy człowiek chce już żyć inaczej;
- co dusza próbuje domknąć przez obecne życie.
Moje proste rozumienie
Dla mnie regresja jest jak otwarcie starej szuflady. Człowiek myśli, że już wszystko w niej zna, a nagle znajduje list, którego nigdy nie przeczytał. Czasem jest tam ból. Czasem wielka ulga. Czasem prosta odpowiedź: dlatego całe życie ciągnęło cię do morza, dlatego ten przyjaciel od razu był ważny, dlatego pewna wina nie dawała ci spokoju.
Nie jestem terapeutą i nikogo nie prowadzę. Piszę jako uczestnik. Po moich sesjach wiem jedno: nie warto robić z regresji zabawy ani testu odwagi. To praca delikatna. Warto wejść w nią z osobą, która potrafi prowadzić spokojnie i nie robi presji.
Jeśli temat regresji Cię woła, zacznij od rozmowy z kimś, kto naprawdę potrafi prowadzić. Ja serdecznie polecam Pana Macieja z Instytutu Regresji w Rzeszowie.
Ostatnia aktualizacja: 7 lipca 2026.